W rocznicę śmierci Grzegorza Przemyka przedstawiciele NZS uczcili jego pamięć przy grobie na Starych Powązkach.

35 lat temu 19-letni maturzysta został zatrzymany przez milicję pod pozorem zakłócania porządku. Śmiertelnie pobity przez funkcjonariuszy na komisariacie zmarł po dwóch dniach w szpitalu. Jego śmierć jest jedną z najgłośniejszych zbrodni aparatu represji PRL.